← Powrót do historii pary
Homilia Ślubna

Beata i Tomek

Kwiecień 2026 • Pełny zapis słów wygłoszonych podczas mszy ślubnej

Kochani, pierwszą rzecz, którą chcę wam powiedzieć, bo dobry pasterz to Pan Jezus, i jest w tych słowach bardzo wiele prawdy. Owca to tylko zwierzę, ale niesamowite. Dlaczego? Już wam tłumaczę. Przed pierwszą wojną, po pierwszej... W 1932 roku była wojna między Turcją a Libanem. Tak to jest. I Turcy jako wojskowi zagarnęli od pasterza całe stado owiec, które było dla niego całym życiem i utrzymaniem. I on wieczorem poszedł do tego obozu wojskowego i mówi do oficera, że on prosi, żeby mu oddać te jego owce, bo tak naprawdę dzieci nie mają mleka, żona nie ma wełny, a on nie ma sensu życia – najlepiej, jak sobie je odbierze.

No i oficer zaczął się z niego śmiać i mówi: „Ale słuchaj, twoje owce są zmieszane z innymi, jest tutaj ponad dwieście tych owiec, więc na pewno ich nie znajdziesz”. A on mówi, że znajdzie. I kochani, kiedy oficer mówi: „No to szukaj. Jak znajdziesz i one wyjdą do ciebie, przyjdą, to wtedy je zabijesz”. I wtedy, że tak powiem, ów człowiek stanął i głosem takim trochę innym zawołał swoje owce niż w rozmowie z oficerem. Okazało się, że w stadzie powstało poruszenie, tumult i nagle jedna owca za drugą zaczęły wychodzić z tego stada, przychodziły do niego, stawały. Miał ich dwadzieścia pięć, wyszły wszystkie.

Czyli Pan Jezus mówi, że mamy znać Jego głos, mamy iść za Nim. Ale wy dziś macie też znać swój głos, macie go szukać i macie za nim iść, bo w tym momencie, kiedy nie będziecie chcieli słuchać swojego głosu, to tak naprawdę będzie krzywda dla was nawzajem.

Kochani, Pan Jezus umierając na krzyżu powiedział słowo: „Pragnę”, czyli: „Ojcze, jestem gotowy do złożenia ofiary za zbawienie całego świata”. Panie Tomaszu, jak pan kupiłeś pierścionek? Pani matko, długo pani czekała? Wiedział, co znalazł. To tak naprawdę wtedy, jak pan uklęknął przed swoją dziewczyną wtedy i prosił o rękę, to pan jednocześnie wyznał, że jest pan gotowy do złożenia ofiary ze swojego życia dla niej. A ona przyjmując ten pierścionek powiedziała: „Ja też jestem gotowa”. I ofiara Jezusa się dokonuje na krzyżu.

Dla niektórych krzyż jest hańbą, przekleństwem, dla niektórych zwycięstwem, dla Greków głupotą, kpiną. Ale tak naprawdę, kochani, w tradycji bałkańskiej młodym daje się krzyże. Ja wam nie dam. Ja wam nie dam. Zaraz wam powiem dlaczego. Daje się krzyże. Jak kupicie sobie, poświęcicie po tym, co wam powiem – jak najbardziej. Bo wy nie macie być dla siebie ciężarem, utrapieniem, krzywdą, tylko macie być dla siebie drogą do zbawienia. I to jest najpiękniejsza rzecz, jaka istnieje.

Mówi się o tym, co zrobił Pan Jezus, czyli o Jego męce; mówi się o tym, że to pasja. Bo tam była tak wielka miłość, że On modlił się za prześladowców, modlił się za żołnierzy, modlił się za wszystkich i z Jego ust nie padło żadne złe słowo. No więc pierwsze moje życzenie to jest takie, kochani, że będą wszyscy mówić różnie o małżeństwie – lepiej, gorzej – ale tak naprawdę, jeżeli nie będziecie dla siebie drogą do zbawienia, to będziecie przekleństwem, nie błogosławieństwem; to będziecie hańbą i wstydem, a nie radością, pokojem i miłością. I mówię wam to wprost.

Ja znam ludzi, znam ludzi, którzy przez całe małżeństwo się nigdy nie pokłócili. Ja znam takich ludzi, którzy przez całe małżeństwo nigdy nie powiedzieli sobie złego słowa. Jeżeli ktoś mówi, że tak się nie da żyć, to jest nieprawda. Ktoś tak nie chce żyć – to tu się zgodzę.

I dlatego zobaczcie, jakie to jest piękne. Droga Krzyżowa jest dookoła kościoła i mimo że będzie trudno, kochani, to zobaczcie: Pan Jezus stawia Szymona, który pomaga Jezusowi. Jest Święta Weronika. Są kobiety, które opłakują, czyli są blisko, współczują itd. Ale wy macie na tej drodze rodziców, rodziców chrzestnych, dziadków, parę innych osób. To są ludzie, którzy mają was wspomagać w waszej miłości i wypełnieniu tejże miłości.

I teraz, kochani, co to znaczy miłość ofiarna? Bo ona wypływa z krzyża od Jezusa. Jezus powiedział to słowo: „Pragnę”. I teraz, kochać to pragnąć szczęścia drugiej osoby aż po ofiarę z siebie. Czyli Jezus mówi: „Ojcze, jestem gotowy do złożenia ofiary za zbawienie całego świata”. A wy jesteście dzisiaj gotowi do złożenia ofiary ze swojego życia po to, żeby pięknie żyć, po to, żeby mieć potomstwo, po to, żeby założyć rodzinę, może dom, ale przede wszystkim, żeby doprowadzić siebie do zbawienia. Czyli kochać to pragnąć szczęścia drugiej osoby aż po ofiarę z siebie. I teraz, nie ma miłości bez ofiar, żeby sprawa była jasna. Jak nie ma ofiary w miłości, to nie ma miłości. To jest po pierwsze.

Po drugie, kochani, ja powiem tak: dlaczego wam nie daję tych krzyży? Bo w Adwencie byłem na rekolekcjach w Łominie u Matki Bożej Częstochowskiej i zapomniałem wziąć swoich z domu. I pytam się siostry zakrystianki: „Siostro, ma siostra jakieś krzyże dwa?”. „Mam, proszę księdza”. I wyjmuje z szuflady: „Proszę”. Ja mówię: „Zapłacę, kupię”. „Proszę księdza, to są krzyże ze śmietnika, bo ktoś wyrzucił. Ja je zabrałam, bo się wstydziłam”.

Kochani, ja to podkreślam. Jeżeli ktoś największą miłość świata wyrzuca na śmietnik, to tak naprawdę nie tylko w życiu nic nie osiągnie, ale nigdy nie będzie potrafił kochać. Ja jestem pewien tego. Nigdy.

I dlatego ta miłość ofiarna, czyli po ofiarę ze mnie, jest piękna. Dlaczego? Dlatego, że wy stajecie się sługami, a sługa nie wie, co robi pan jego – czyli moim życiem chcę tobie służyć. Chcę tobie służyć. I widzicie, jeżeli w ten sposób będziecie się traktowali, to wasze życie będzie piękne. Nie tylko dla was, ale będziecie przykładem. Będziecie z Bogiem, dla Boga. Będziecie przeżywać pięknie życie. To nie znaczy, że ono będzie łatwe i nie będzie problemów. Nie. Tylko widzicie, problemy były, są i będą, a kwestią naszego życia jest to, jak do tego podchodzimy.

I wiecie, ja powiem tak: ja im mam więcej roboty, to ja czuję, że żyję. Jak tej roboty za bardzo nie ma, to tak nie wiadomo, co z sobą zrobić. I dlatego widzicie, z jednej strony przepraszam was, bo jest bałagan, tak? Ale jak pan Roman przywiózł bramę po ponad pół roku czekania, no to mnie się serce wczoraj radowało. Jeszcze trochę, to bym spał przy tej bramie, bo mi się też podoba. Nie mam dziewczyny, to przynajmniej przy bramie. Jak panowie zadzwonili wczoraj, bo wiem, że do dzwonów przyjadą dzisiaj o siódmej rano, to wczoraj o dziesiątej w noc albo po jeszcze rusztowanie żeśmy stawiali. Ale ja się czułem jak ryba w wodzie, bo czekałem na to, żeby te dzwony zadzwoniły i w końcu zadzwoniły. Po pół roku jeden w ogóle nie dzwonił, bo się wszystko spaliło.

I to nie jest tak, kochani, że przychodzimy i mówimy: „Bo ja jestem zmęczony”. Nie ma czegoś takiego w miłości jak zmęczenie, kochani. Nie ma. Ja nie jestem zmęczony. W miłości nie ma równo i nie ma sprawiedliwie. I dlatego, widzicie, chodzi o to, żeby wyprzedzić drugą połówkę w myśleniu i działaniu. To jest najważniejsze. Ktoś się będzie śmiał? Niech się śmieje. To jest moje małżeństwo, to jest moja miłość i ja chcę żyć właśnie w taki sposób. Nie ma bez ofiary miłości.

I zobaczcie, o co się ludzie kłócą. Mąż mówi: „A ja byłem w pracy, ja zarabiam na ten dom”, tak jakby żona nie chodziła. A ona idzie na wywiadówkę do dzieci, uczy pacierza, bo mąż mówi, że nie ma czasu, on już nie umie pacierza, jest niewierzący i wszystko ona robi. To ja powiem tak, Beatka: jakby pan Tomasz kiedyś, wiesz, pomyślał w taki sposób – w Kościele jest separacja. Odeślij go z walizką do domu, do rodziców, niech sobie tam porozmawiają z nim, będą chcieli, niech go karmią, nie? Niech idzie i pracuje na siebie. Nie ma sensu męczenia się z drugim człowiekiem.

Dzisiaj miłość rozumie się opacznie. To znaczy: „To ty jesteś moim sługą, a mnie nic nie obchodzi”. Nie ma czegoś takiego. Nie. Stajemy się sługami dla siebie. Ja jako proboszcz jestem dla wszystkich. To, że ja mam swoje zdanie czasem na pewne rzeczy – na pewno tak. Ale na pewno nie jest we mnie zakodowane to, żeby robić krzywdę komukolwiek. Nie. Bo chcę również się zbawić.

I dlatego, kochani, życzę wam, żebyście nie tylko sobie kupili krzyżyki, chociażby takie małe, żebyście takie krzyżyki zawsze mieli przy sobie, żebyście trzymając taki krzyżyk w drodze do domu potrafili się za siebie pomodlić, żebyście w domu się pomodlili, żebyście żyli sakramentami.

I teraz, kochani, rzecz najważniejsza. Dziś wiele osób mówi, że niepotrzebny im sakrament. Tak, ale oni nigdy nie będą mieli miłości ofiarnej, czyli nigdy nie będą kochać aż po ofiarę z siebie. Nie. Taką miłość tylko można osiągnąć przez sakrament małżeństwa i Dary Ducha Świętego – za chwilę hymn będziemy śpiewać – i tylko i wyłącznie przez sakrament pokuty, kiedy będziecie odnawiać łaskę, pomnażać łaskę, która stanie się łaską uczynkową, będziecie potrafili być dobrzy dla siebie i siebie kochać. Nie ma drogi ludzkiej do tego. To jest droga boska.

I dlatego wielu się w miłości zawiodło, bo chcieli kochać po ludzku. A ludzka miłość jest zazdrosna, unosi się pychą, szuka swego, nie kocha bliźniego, tylko siebie, więc nie ma co wchodzić w taką miłość w ogóle. Ja życzę wam, żebyście patrząc na Jezusa, uczyli się od Niego, że czasem trzeba dać się przybić, żeby od nowa zejść z krzyża i zacząć. Bez słowa, bez kłótni, bez wulgarności, bez wyzwisk.

Wiecie, to mnie najbardziej przeraża, że ja patrząc dziś na młodych ludzi, młode małżeństwa... Czasem jak mąż odzywa się do żony, no to ja bym go zamordował, ale myślę: „To nie mój mąż”. I nigdy nie będzie. Ale to nie jest tak, że tylko mąż jest taki, bo kobiety są podobne, także tu jesteśmy na równi, kochani.

Życzę wam mądrości. Mądrości. Życzę wam tego, żebyście dla siebie byli miłością. A rodzicom życzę... Tak, po to się dzieci za mąż wydają, żeby co tydzień na obiad donieść, no oni co mają do roboty. Już was zapraszają. Za tydzień, kochani, kurz weselny opadnie. Niech zrobią schabowego, rosół. Zobaczycie, czy smakuje. A że to dzieci, można powiedzieć, że trzeba się poprawić. Ale myślę też, że to jest to, że wy będziecie mieli wsparcie od rodziców, na pewno w modlitwie.

I dlatego ja wiem, że wiele rzeczy was ominie, jeżeli będziecie potrafili nie tylko słuchać Pana Jezusa, ale siebie nawzajem.

Miało być krótko, wyszło jak zawsze.

Zobacz cały reportaż wideo tej Pary →